• Aktualności
  • Intencje
  • Ogłoszenia
  • Grupy
  • Kościół
  • Cmentarz
  • Galeria
  • Księgi
    • Księga Chrztów
    • Księga Małżeństw
    • Księga Zmarłych
  • Regulamin cmentarza
  • Kontakt
  • Standardy Ochrony Małoletnich

Aktualności

01
SIE
2026

Tajemnica czwarta chwalebna Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

by : Piotr Setlak
comment : 0

Modlitwa przed rozmyślaniem

Matko Najświętsza, Niepokalana Maryjo, z radością przyjmujemy Twe zaproszenie do udziału w tym rozmyślaniu. W pierwsze soboty otwierasz Swe Niepokalane serce dla każdego, kto pragnie wlać we własne serce te najważniejsze znaki, jakie Bóg ukazał nam w Fatimie. Prosimy, otwórz przed nami swoje Serce, ośmielamy się prosić o to z całą pokorą, ale i z dziecięcą śmiałością, ponieważ chcemy Cię naśladować, ponieważ chcemy żyć miłością do Twego Syna, ponieważ pragniemy zawsze trwać w stanie łaski i miłować Twój Święty różaniec. Wreszcie, ponieważ pragniemy wszystkiego, co tylko możemy ofiarowywać w duchu zadośćuczynienia za grzeszników. Daj nam uczestniczyć w Twym rozmyślaniu, a my obiecujemy wprowadzać w życie słowo, które wlejesz do naszych małych serc, by stawało się coraz milsze Tobie, bliższe Tobie, podobniejsze do Twego Niepokalanego Serca. A jeśli chcesz, zawsze możesz zabrać nasze serca, a dać nam swoje, jak uczyniłaś to z tyloma swoimi dziećmi. Będziemy wtedy najszczęśliwsi na świecie.

 

Tajemnica czwarta chwalebna

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Ave Maria! Witaj, Maryjo, Wniebowzięta, Pani i Królowo świata. Witaj, Niewiasto, która starłaś głowę szatana. Witaj, Nowa Ewo, zapowiedziana w raju, żyjąca bez zmazy grzechu pierworodnego. Witaj, Pani Fatimska, która rozgrzewasz nasze serca miłością do Boga i pragnieniem ratowania biednych grzeszników przed męka piekła.

Maryjo, prowadź nas teraz drogą modlitwy i medytacji. Prowadź nas przez tajemnicę Twojego chwalebnego Wniebowzięcia. Maryjo Wniebowzięta, rozpal nas pragnieniem nieba, pragnieniem życia wiecznego z Bogiem, z Tobą, Maryjo, z Aniołami i Świętymi.

Maryjo, Matko nasza i Pani nasza Wniebowzięta, jak w każdą pierwszą sobotę miesiąca, tak i dzisiaj, przychodzimy ofiarować Ci czas tych piętnastu minut rozmyślania w intencji wynagrodzenia za wszystkie zniewagi i bluźnierstwa, którymi niewdzięczni ludzie ranią Twoje Niepokalane Serce. Obyś była Maryjo bardziej znana i kochana, oby Twoje wołanie z Fatimy poznał i wypełnił świat.

Dziś, rozważając w tę pierwszą sobotę miesiąca tajemnicę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, radujemy się z Jej wyniesienia do chwały, wierzymy, że Ta, która od początku była pokorną Służebnicą Pana, jest teraz postawiona po Jego prawicy i dostępuje tej chwały, jaką cieszyć się może Ta, która nigdy niczego nie pragnęła dla siebie, która była całkowicie dla Boga, dała zaś życie Temu, który sam jest życiem – życiem wiecznym. Więc teraz może w pełni radować się owocami tego życia, które trwa i nigdy nie przeminie.

Jeżeli Jezus, Syn Boży wypowiedział słowa, że „Jest wolą Tego, który Mnie posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” [J 6,40].

I słowa te odnoszą się do każdego wierzącego, to czy tym bardziej nie trzeba odnieść ich do Tej, której niezachwiana wiara nas wszystkich nieskończenie przewyższa? Tej, która będąc Niepokalaną, zasługiwała nie tylko na to, by zostać wskrzeszoną do życia, ale zachowaną od śmierci i wyniesioną ponad nią, aż do chwały nieba.

A my, grzesznicy, zbrudzeni grzechem, czyż zostaliśmy pozostawieni samym sobie w naszej niedoli? Nie. Przecież nikt, kto przychodzi do Jezusa nie zostanie precz odrzucony, ponieważ Wolą Boga jest, aby wszystko zostało wskrzeszone w dniu ostatecznym. Co więcej, nie tylko wskrzeszone, ale i ocalone. Tego bowiem pragnie Ojciec niebieski dla każdego z nas.

Hojność Boga zdumiewa i zachwyca, objawia Miłość, która tak bardzo chce zaspokoić łaknienie i głód ludzkiego ducha, że zamierza darować człowiekowi wieczność.

Wniebowzięcie Niepokalanej Matki jest wyrazem tej nieskończonej hojności naszego Boga, który wobec każdego swojego stworzenia, ma pełen miłości plan, który ma doprowadzić każde z nich do pełni szczęścia.

Pod warunkiem oczywiście, że my nie będziemy tego planu niszczyć przez swe grzeszne i nieuporządkowane życie. Wielka łaska, wielka nagroda, wielkie szczęście czeka nas w domu naszego najlepszego Ojca. Maryja poszła pierwsza ze swoim Synem i pierwsza rozradowała się tym, co Bóg przygotował dla tych, którzy Go miłują „a czego oko nie widziało czego ucho nie słyszało i czego serce nie zdoła pojąć”.

Bóg nie udziela swych darów tylko wybranym, jakimś uprzywilejowanym swoim faworytom, nie rozdaje swych łask zgodnie z jakimś swoim kaprysem, ale według wielkiej swej hojności i nieskończonego swego miłosierdzia

Ale czy to znaczy że wieczne szczęście mamy już z góry zapewnione? Jeśli tak jest rzeczywiście, to po co się starać? Oczywiście, że nie. To jest wąska droga i stroma ścieżka i Twoje życie Maryjo nie było przecież łatwe, proste czy pozbawione cierpienia. My, w pogoni za szczęściem czasem gubimy najważniejszy cel i chcemy bardziej mieć niż więcej być. A Ty Maryjo, Ty w pełni wolna, szczęśliwa i utwierdzona w swoim powołaniu, tak zwyczajnie przychodzisz nam z pomocą, wyznaczasz drogę wyjścia z każdej sytuacji, pokazujesz rozwiązania w sytuacjach beznadziejnych. Nie zasiadasz jak wniebowzięta pani na niebieskiej stolicy, ale dalej jak miłująca Matka zstępujesz na Ziemię by nieść nam ratunek. Nie odpoczywasz po trudach życia w niebiańskiej radości, ale zstępujesz z nieba by nas ostrzegać, napominać, by podawać swą matczyną dłoń. I choć dziś rozważamy Matko Twoje wielkie wyniesienie, Twoje Wniebowzięcie, to przecież z wdzięcznością i pokorą patrzymy na to, jak Ty z wysokości nieba ciągle zstępujesz na nasze ziemskie niskości.

Bo jesteś Matką, bo Twoje serce choć najczystsze, święte i niepokalane, to boli gdy widzisz błędy dzieci. Czy nie takie jest serce kochającej matki? Czy matka może pozostać niewzruszona, gdy jej dziecko choćby jedno tylko, plącze się w nieprawości i pogrąża w grzechu i nieszczęściu? Maryjo, jakże dziękujemy Ci za to Twoje zstępowanie, za to że wzięta do nieba powracasz wciąż na ziemię.

Chociaż przebywasz z nami na ziemi to jednocześnie wskazujesz nam, że nasze szczęście jest w niebie, tylko tam i nigdzie na ziemi.

W dziejach duszy Święta Teresa od Dzieciątka Jezus przywołuje fragment listu swojej mamy, zaskoczonej dziwnym zachowaniem córki. Zdumiona matka, pisała wtedy tak o swojej małej Teresce: „Mała to niezrównany figlarz, okazuje mi serdeczność życząc śmierci. Ach tak bardzo bym chciała byś umarła biedna moja mamo – woła. Skarcona odpiera: chcę przecież byś poszła do nieba, bo mówisz, że trzeba umrzeć aby tam pójść.” Teresa w swojej dziecięcej szczerości wyraża sprawę fundamentalną – chrześcijanin powinien na swoje życie patrzeć z perspektywy końca, a koniec to nie śmierć, która jest tylko przejściem lecz początek nowości przekraczającej najśmielsze ludzkie oczekiwania. Koniec to nasze zmartwychwstanie, a więc niebo.

Matko Wniebowzięta, kieruj nasz wzrok ku niebu i to tym bardziej im bardziej jest on przykuty do ziemi, wbity w ziemię tak, jakby wszystko tu się zaczynało i tu na ziemi tylko się kończyło. Żyjemy troskami i lękami, przyjemnościami, kłopotami, kłótniami, ubraniami, pieniędzmi, urzędami i funkcjami. Lamentujemy nad tyloma sprawami, na które nie mamy realnego wpływu. Oczekujemy cudownych rozwiązań, raju na ziemi, bo tak naprawdę najchętniej urządzilibyśmy się tutaj, na dobre, gdyby to tylko było możliwe. Dlaczego? Bo niebo i nasze wzięcie do nieba w godzinie naszej śmierci jawi nam się jako pewna odległa, pozaziemska, mglista i nieżyciowa rzeczywistość.

Matko Wniebowzięta, ratuj nas od niewiary w życie wieczne hojnie udzielone nam przez Pana i wysłużone przez Jego bolesną mękę, śmierć i powstanie z martwych.

Bóg zrobił wszystko, aby mieć nas przy sobie. Zdumiewa nieskończenie, jeśli się tylko choć trochę nad tym zastanowić, że to największe szczęście człowieka będzie polegało na trwaniu w Jego obecności. Ileż my na tej ziemi robimy aby o tym zapomnieć, przez co nawet nie dosięgamy tego, co w nas najgłębsze…

Matko Najświętsza, słuchająca uważnie Anioła, szukająca zrozumienia planów Stwórcy, świadomie i z miłością odpowiadająca Fiat na całą wolę Boga, uproś nam łaskę abyśmy Cię naśladowali. Pragniemy należeć całkowicie do Ciebie, naucz nas czynić wszystko z Tobą, przez Ciebie, w Tobie i dla Ciebie. Oddajemy Ci swoją wolę, kształtuj nas wedle swego upodobania i posługuj się nami według zamiarów swoich.

Pragniemy żyć ukryci w Twoim Sercu i od Ciebie uczyć się życia w pełni skupionego na Bogu i wypełnianiu Jego najświętszej woli. Pragniemy mieć serca w pełni wolne dla Boga i gotowe na przyjęcie wszystkich Jego łask.

Maryjo, Ty jesteś królową i Matką wszystkich świętych. Ty jesteś najpewniejszą, najbezpieczniejszą i najdoskonalszą drogą do nieba. Ty jesteś bramą do raju. Módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Print Friendly, PDF & EmailDrukuj

Lokalizacja

Kontakt

Parafia pw. Matki Bożej Pocieszenia w Lipnicy

Adres:
Lipnica 273
36-123 Lipnica
gm. Dzikowiec
pow. kolbuszowski
woj. podkarpackie

Telefon:
+48 786 711 838

E-mail:
p.setlak@sandomierz.opoka.org.pl

Statystyki

  • Osób online: 1
  • Odwiedziło dzisiaj: 116
  • Odwiedzin w tygodniu: 7 767
  • Odwiedzin w miesiącu: 43 781
  • Razem odwiedzin: 3 147 927
© 2016 - Parafia pw. Matki Bożej Pocieszenia w Lipnicy